Mniej więcej tydzień temu mąż zadzwonił nieco skonsternowany: – Kochanie…przyjechał kurier. On ma coś dla Ciebie. – A co? – Skrzynkę… – Aaaa to odbierz ją! -….??? – Jak wrócę z pracy to Ci wyjaśnię. Jak się stresujesz to po prostu zajrzyj do środka. To żadna bomba! Oczywiście do środka zajrzał, bo chwilę później oddzwonił z informacją, że przyszły mi jakieś ryże, ale do środka zajrzał bo skrzynka była lekko uszkodzona.. Read More