Jak przemycam owoce Młodemu

Ktokolwiek był na moim blogu choć raz wie, że jestem posiadaczką dziecia płci męskiej, sztuk jeden. Młody bo o nim mowa, rozpuszczony jest do granic możliwości, kochany bardzo i wolno mu wiele. Nauczyłam go przede wszystkim tego,  że jeżeli nie ma na coś ochoty, lub jest już pełny, nie musi jeść i może odmówić posiłku, nawet jeżeli starsi ( szczególnie babcie i ciocie) podnoszą lament że będzie im przykro i.. Read More

Wyzwanie odchudzanie #3

Miniony tydzień upłynął nam po pierwsze pod hasłem „idziemy do szkoły”, ale też najgorszego w moim życiu zatrucia pokarmowego. Serio nigdy jeszcze nie dopadło mnie tak, jak teraz. Wpłynęło to oczywiście na niesamowitą utratę wagi ( bo w pewnym momencie ubyło mi 3 kg! Jednak bądźmy ze sobą szczerzy, to to ubyło to woda! Jak tylko zaczęłam trochę jeść od razu coś tam wróciło. Ten tydzień uzmysłowił mi, że na.. Read More

Wyzwanie odchudzanie #2

A więc kolejny tydzień za mną. Nie ukrywam, było ciężko. Nawet bardzo! Wiecie najgorzej sobie to wszystko poukładać w głowie, bo człowiek walczy o siebie, swoje zdrowie, swoje marzenia. Walczy z samym sobą i swoimi słabościami, a to najgorszy wróg. To podstępna istota, która atakuje nas w chwilach największych słabości, ale też daje nam możliwość wybiegania w przyszłość, takiemu planowaniu dna, aby te słabości w nas nie uderzyły, lub zwyczajnie.. Read More