Minuta za minutą, dzień za dniem mijają kolejne tygodnie. Powoli, jak żuczek, uparcie jak mrówka, w spokoju docieram do celu. Tak dziś zaczęłam nieco enigmatycznie naszło mnie, gdy stanęłam na wadze. Nie było hurra optymizmu, ale bardzo delikatnie waga drgnęła. Któż nie zna tych chwil euforii lub totalnej rozpaczy, kiedy wskazówka wagi orzeka swój wyrok. Moja była dla mnie łaskawa. Dlatego mam siły by dalej samą.. Read More