Witajcie kochani. Jak Wam minęły święta? Mam nadzieję, że nie pogniewaliście się na mnie, że nie dość że mniej było mnie tu przed świętami, ale też nie złożyłam Wam życzeń. No więc przyznam się Wam do czegoś. Nie znoszę tych świąt. Boże narodzenia ma niezwykłą moc, klimat, nastrój, ciepło i magię, i to niezależnie od pogody. Wielkanoc, mimo iż w religii chrześcijańskiej jest o wiele ważniejsza od świąt grudniowych, to wywołuje u mnie jakieś mieszane uczucia. Niby powinno się to poprawić, bo osiem lat temu, właśnie w Wielkanoc brałam ślub, ale jednak nie. Rzadko będzie się zdarzać aby rocznica nasza wypadała dokładnie w święta, więc święta te nadal pozostają dla mnie tylko festiwalem obżarstwa.
W tym roku bardzo się pilnowałam z jedzeniem, jednak dzięki temu zostały nam stosy jedzenia, a szczególnie jajek na twardo! No tak, jajka to symbol Wielkanocy, więc w te święta ich nie może zabraknąć, ale co jak ugotujemy ich zbyt wiele? Zróbmy pastę! Tak ja jak zwykle o pastach do chleba, ale jakoś w napływie mody na diety bezglutenowe nadal pozostaję w opozycji, bo nie ma nic lepszego dla mnie od pajdy świeżego chleba z dobrym masłem lub właśnie z aromatyczną domową pastą kanapkową. Nieco podobną pastą jest ta z jajek i szprotek, którą też Wam serdecznie polecam.
Pasta z makreli
Składniki
200-250 g wędzonej makreli
3-4 jajka na twardo
2-3 łyżki majonezu ( dla unikających majonezu polecam półtorej łyżki serka kanapkowego np. Mój Ulubiony i półtorej łyżki jogurtu naturalnego)
mała cebulka
szczypiorek z cebulki
2-3 łyżki kiełków ( u mnie rzodkiewki)
szczypta soli ( ale to naprawdę szczypta, makrela jest słona)
pieprz czarny
pieprz ziołowy
Makrelę obrać ze skóry i pozbawić ości. To niestety dosyć żmudne zajęcie, ale konieczne, bo nikt z nas nie chce zadławić się rybią ością, choćby tą najmniejszą. Jajka ugotowane na twardo ścieram na tarce o grubych oczkach, rybę gniotę widelcem i łączę z jajkami. Cebulę i szczypior szatkujemy jak najdrobniej. W misce mieszamy wszystkie składniki, dodajemy majonez, przyprawy i kiełki. Podawać z ulubionym pieczywem lub krakersami.
Smacznego!
8 Comments
Patyska
Niom… A jaka piękna decha! Możesz zdradzić, co to, skąd się taką bierze i jak robi? 😉
Justyna F
Właśnie na śniadanie jadłam pastę z makreli, ale bez jajek, majonezu (za ciężko po świętach), i z rzeżuchą 🙂
justyna_mojemenu
super pomysł, widzę , że nie tylko mi zostały jaka na twardo… ja zrobiłam kotlety jajeczne 🙂 ale pasta też wygląda super!
Angie
Moja mama byłaby zachwycona taką pastą: )
domowacukierniaewy.blox.pl
Bardzo lubię! 🙂
judik
Smakowita na śniadanko 🙂
Agnieszka, Dom na obcasach
Moja ulubiona pasta 🙂 Pychota
Magda C.
Moja ulubiona pasta 🙂