brownie5

Dziś dzień wagarowicza! Jak wagarujecie? Ja nie. Mam takie zaległości na blogu, że powinnam dodawać minimum dwa przepisy dziennie :) Z okazji prawdziwie kalendarzowej wiosny postanowiłam dodać przepis na dekadenckie, rozpustne, słodkie ciasto czekoladowe. Od dawna chodziło za mną brownie, ale takie gęste, kleiste, prawdziwe. Nie jakiś tam murzynek! Kiedy na półce sklepowej zobaczyłam truskawki poczułam, że brownie musi być, bo czekolada uwielbia mariaż z truskawkami. Dodałam do tego banany i krem z mascarpone. Mniam! Wyszło szybko, nieskomplikowanie, ale piorunująco!

brownie8

 

Brownie z truskawkami, bananami i kremem z mascarpone

skłdniki

300g gorzkiej czekolady

200 g masła

5 jajek

szklanka cukru

300 g mąki

garść posiekanych orzechów włoskich

1 duży banan lub półtora małych

kilka truskawek ok 150 g

 

250 g mascarpone

200 ml śmietany 30%

3 łyżki cukru pudru

2 łyżki cukru z wanilią

łyżka kakao do posypania

 

Masło rozpuściłam w rondelku, dorzuciłam pokruszoną czekoladę i mieszałam do uzyskania jednolitej masy. Odstawiłam na balkon do wystudzenia .

Ubiłam białka jak ze szczyptą soli i cukrem na sztywno. Powoli dodałam żółtka, mąkę i masę czekoladową. Wylałam do kwadratowej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Układałam na płasko po plastry truskawek i na sztorc plastry bananów.

Piec 35-40 minut w temp 200 stopni C.

Krem robi się szybko, jak przy ptysiach czyli: w wysokim naczyniu należy ubić śmietanę  z cukrem i kiedy jest sztywna wkręcamy po łyżce mascarpone.

Kiedy ciasto ostygnie wyłożyć na nie krem i posypać kakaem, najlepiej przez sito. Ze względu na owoce i krem ciasto należy trzymać w lodówce, ale przed jedzeniem dobrze je wyjąć i dogrzać do temperatury pokojowej.

Ciasto przygotowałam zupełnie jak poprzednie moje brownie na blogu.

Smacznego!