Owsiany placek z mozzarellą i botwinką

Planowanie dietetycznych przepisów i potraw na wynos może nastręczyć nam wielu zmartwień, dlatego może warto zastanowić się nad przygotowywaniem dań, które będzie można zjeść w domu z rodziną i przyjaciółmi, ale też odłożyć odrobinę na następny dzień do pracy? To idealne rozwiązanie, bo oszczędzamy czas, który musielibyśmy spędzić w kuchni dodatkowo szykując ekstra potrawy do pracy.  Osobiście swego czasu byłam ogromną wielbicielką kanapek. Teraz jednak nieco osłabł mój zapał do.. Read More

Kotlety z kaszy jaglanej ze szczypiorkiem

Dziś cały dzień nucę pod nosem Korę ” Wyjątkowo zimny Maj”. Deszczowy i pochmurny. Ciężko w takie dni mieć ochotę na cokolwiek, ale nie wiem jak to się dzieje, w takie chłodne dni apetyt dopisuje najbardziej. Ponieważ moje dziecko bardzo lubi kotlety muszę mu je często przygotowywać. Nie chcę, aby w jego diecie było za dużo mięsa, bo jak mówi stare przysłowie „co za dużo to niezdrowo„, dlatego postanowiłam odczarować.. Read More

Sałatka z komosą ryżową i zielonymi szparagami

Tegoroczny maj jest dla mnie pełen niespodzianek. Nie tylko remont planowany na kilka dni majówki przeciągnął się z różnych względów do dziś, ale również czuję że nieco zaniedbałam bloga. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, ale kiedy wkoło kują ściany, w każdym kącie kłębi się pył z gipsowania, a sufit w głównym pomieszczeniu prawie spada na głowę nie czas stać nad garami! Od początku maja prawie non stop sprzątam. Przypomina to.. Read More

Grillowane zielone szparagi

  Lubicie szparagi? Ja długo za nimi nie przepadałam. Nie umiałam ich ugotować i często trafiałam na ich zdrewniałe stare egzemplarze. Teraz jednak sezon jest w pełni i warto go wykorzystać jak najlepiej. Szparagi warto jeść, bo są kopalnią witamin i mikroelementów, zawierają sporo błonnika, ale też są niskokaloryczne! Do tej pory testowałam z białymi szparagami i szło mi kiepsko. Nie wiem, czy okazy były „wadliwe” czy kucharce coś nie.. Read More

Dietetyczne abecadło

Witam Was serdecznie w ten majowy poranek. Nie wiem jak Wy, ale mnie często właśnie majowa aura, słońce i wizja zbliżających się wielkimi krokami wakacji najbardziej mobilizowała do stosowania różnych diet. Niestety nie zawsze moje wybory były super mądre, dlatego postanowiłam stworzyć cykl „chudniemy w biurze”, którym chcę pokazać i udowodnić, że nie potrzeba wielkich pieniędzy na nowoczesne kliniki, sprzęty, suplementy czy nawet karnety na fitness czy siłownię ( chociaż ruch.. Read More